Świnki morskie ignorują prawie wszystkie zwierzęta, dlatego Nas - właścicieli świnek zobowiązuje to jeszcze bardziej do pilnowania zwierzątka podczas spaceru na trawniku. Pies, kot lub inne zwierzę może zaatakować naszego małego przyjaciela, a on nawet nie zareaguje - we wszystkich sytuacjach będzie ignorował wszystkie zwierzątka. Z własnego doświadczenia wiem, że przy w pełni kontrolowanym spotkaniu świnki z kotem, ten interesował się nią, a ona w ogóle nie zwracała uwagi na niego. Wyjątkiem na tą regułę są oczywiście przedstawiciele tego samego gatunku - świnki oraz... człowiek (to akurat nie zwierzę :-) ) i....... królik! Króliki wieprzki uznają w pewnym stopniu jako pełnoprawnych przedstawicieli swojego gatunku, ale niestety nieznajomość króliczego języka wprowadza chaos. Świnka chcąca odpędzić królika od miski przyjmuje swoją postawę agresywną niezrozumiałą dla królika - później zirytowana atakuje, lecz zazwyczaj nie przebija się nawet przez królicze futerko i nie dosięga skóry.
Niebezpieczne dla świnki może być trzymanie jej z królikiem, bo stara się ona naśladować jego kicanie, co może zakończyć się kontuzją.
W przeciwieństwie do królika, człowiek jest w 100% pełnoprawną "świnką morską".
Właściciele świnek muszą także zapewnić, aby ich futrzaki się nie nudziły. Dlatego jeśli nie mamy wystarczająco dużo czasu na zajmowanie się świnką i nie jesteśmy w stanie uchronić jej przed nudą, przemyślmy zakup dwóch świnek. Jeśli przy tym nie chcemy, aby nasze dwie świnki się rozmnażały, musimy zastanowić się czy lepszym rozwiązaniem są dwie samice, czy dwa samce. Z reguły to dwie samice są mniej konfliktowe niż dwa samce, ale nigdy nie możemy być pewni tego stwierdzenia. Może się zdarzyć, że trafią nam się dwie samice, które się ze sobą nie dogadają. Możliwa jest także sytuacja, że dwa samce będą żyły ze sobą w zupełnym porządku, oczywiście po pewnym okresie przystosowawczym. Musimy sobie jednak zdawać sprawę, że często, czy to są dwa samce, czy dwie samice, droga do doprowadzenia ich do spokoju i tego by żyły zgodnie bywa długa i wyboista, ponieważ wspólne mieszkanie dwóch osobników tej samej płci jest wbrew naturze. Wtedy niektórzy właściciele rezygnują ze wspólnej adaptacji dwóch świnek tej samej płci i rozdzielają je do oddzielnych klatek, a świnki spotykają się ze sobą w trakcie spacerów po mieszkaniu. Zawsze jest to jakieś rozwiązanie, a spotkania świnek, nawet jeśli tylko poza klatką, są zawsze jakąś rozrywką.